Wtorek, 15 września 2026
Imieniny: Nikodem, Marta, Katarzyna
Polityka Krajowa 11.07.2026 Wideo

Rząd przypomina o Wołyniu i zapowiada Mur Pamięci w Warszawie

11 lipca państwo polskie upamiętnia ofiary krwawej niedzieli i zapowiada dalsze poszukiwania oraz ekshumacje na Ukrainie.
Wideo Rząd przypomina o Wołyniu i zapowiada Mur Pamięci w Warszawie

11 lipca przypomina o apogeum zbrodni wołyńskiej

11 lipca to rocznica krwawej niedzieli, uznawanej za apogeum zbrodni wołyńskiej. W tym dniu wspominane są ofiary ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na Polakach, obywatelach polskich oraz innych mieszkańcach wschodnich ziem II Rzeczpospolitej. To jedna z najbardziej bolesnych dat w polskiej pamięci historycznej, bo dotyczy nie tylko skali zbrodni, ale też losu tysięcy rodzin, które przez dekady nie miały pełnej wiedzy o miejscu pochówku swoich bliskich. W oficjalnym przekazie podkreślono, że wobec ofiar obowiązkiem państwa jest prawda, pamięć i jednoznaczne nazwanie sprawców.

W praktyce oznacza to także dążenie do zachowania imion i nazwisk zamordowanych oraz do wskazania miejsc, w których zginęli. Podkreślono, że ofiary nie mogą pozostać bezimienne ani bez godnego pochówku. To ważne nie tylko dla historii, ale też dla rodzin, które przez dziesięciolecia czekały na możliwość upamiętnienia swoich bliskich. W komunikacie zwrócono uwagę, że pamięć o nich ma być wspólnym obowiązkiem wobec bliskich, narodu i państwa polskiego.

Ekshumacje po latach i Mur Pamięci w Warszawie

Rząd poinformował o skutecznych staraniach premiera o wznowienie po latach poszukiwań i ekshumacji ofiar zbrodni wołyńskiej. Chodzi nie tylko o ofiary tej zbrodni, ale też o innych obywateli polskich i polskie ofiary wojen XX wieku na Ukrainie, których ciała nie zostały wcześniej godnie pochowane w grobach. Jak podano, rodziny tych osób czekały na ten moment ponad 80 lat. To oznacza realną szansę na odzyskanie informacji o losie zaginionych, identyfikację szczątków i zapewnienie im pochówku zgodnego z podstawowymi standardami pamięci o zmarłych.

Zapowiedziano również budowę w Warszawie Muru Pamięci z wiecznym ogniem i nazwiskami każdej odnalezionej oraz zidentyfikowanej ofiary. Ma on stać się miejscem trwałego upamiętnienia tych, którzy zginęli i przez lata pozostawali bez należnego miejsca pamięci. W praktyce taki pomnik ma znaczenie zarówno symboliczne, jak i rodzinne: dla jednych będzie miejscem modlitwy, dla innych potwierdzeniem, że bliscy nie zostali zapomniani przez państwo. Zwrócono też uwagę, że Rzeczpospolita nie zapomni o żadnej z tych osób.

  • 11 lipca przypada rocznica krwawej niedzieli.
  • Rodziny czekały na wznowienie poszukiwań i ekshumacji ponad 80 lat.
  • Mur Pamięci ma stanąć w Warszawie i zawierać nazwiska odnalezionych oraz zidentyfikowanych ofiar.
  • Upamiętnieniem objęte mają być także ofiary wojen XX wieku na Ukrainie.

Pamięć i prawda jako fundament relacji w Europie

W przekazie rządu wybrzmiało także ostrzeżenie, że pamięć nie może służyć nienawiści. Podkreślono, że odpowiedzią na nacjonalizm nie może być kolejny nacjonalizm, bo taka droga nie prowadzi do bezpieczeństwa ani pojednania. Akcent położono na prawdę, pamięć i budowanie przyszłości bez pogardy. W tym ujęciu przywołanie historii ma służyć nie eskalacji konfliktu, ale uporządkowaniu relacji opartych na jasnym nazewnictwie i szacunku dla ofiar.

Przypomniano też, że powojenna Europa pokoju i wzajemnego szacunku była możliwa właśnie dzięki prawdzie i nazywaniu rzeczy po imieniu. Z tego powodu każdy, kto chce dołączyć do tej wspólnoty, musi być gotowy na przyjęcie prawdy historycznej. W komunikacie zaznaczono, że odpowiedzialność za przyszłość i bezpieczeństwo dzieci oraz wnuków jest wspólna dla Polski, Ukrainy i Europy. Wspólnota ma opierać się na solidarności wobec wspólnych zagrożeń, a ta z kolei ma wyrastać z prawdy, pamięci i nadziei.

To ważny sygnał także dla zwykłych ludzi, bo dotyczy nie tylko wielkiej polityki, ale realnych potrzeb rodzin szukających grobów bliskich. Uporządkowanie spraw pamięci historycznej oznacza możliwość godnego pożegnania, identyfikacji miejsc pochówku i zakończenia wieloletniej niepewności. W takim ujęciu historia nie pozostaje abstrakcyjna. Przekłada się na konkret: nazwisko na tablicy, znany grób, miejsce pamięci i publiczne uznanie cierpienia ofiar.