„Cud” na ul. Wrocławskiej w Legnicy
Mężczyzna, który 6 lat twierdził, że nie chodzi, wstał i chciał wyskoczyć z okna. Policjanci zareagowali błyskawicznie.
Funkcjonariusze z legnickiej komendy podczas rutynowych czynności związanych z zatrzymaniem poszukiwanego mężczyzny wykazali się niezwykłą czujnością i refleksem. Ich szybka interwencja zapobiegła tragedii, gdy 35-latek, który od sześciu lat utrzymywał, że nie może chodzić, nagle zerwał się i stanął na parapecie otwartego okna.
Do zdarzenia doszło wczoraj w samo południe przy ul. Wrocławskiej. Policjanci udali się tam, aby zatrzymać mężczyznę poszukiwanego listem gończym do odbycia kary 9 miesięcy pozbawienia wolności. Po potwierdzeniu tożsamości i poinformowaniu o podstawie zatrzymania, mężczyzna odmówił współpracy, twierdząc, że z powodu schorzeń kręgosłupa nie jest w stanie się poruszać. Dodał, że czeka na decyzję sądu w sprawie zmiany kary na dozór elektroniczny ze względu na stan zdrowia.
Ponieważ mężczyzna siedział na materacu w pomieszczeniu na drugim piętrze, a okno było szeroko otwarte, policjanci postanowili je zamknąć, aby uniemożliwić ewentualną ucieczkę. Wtedy właśnie sytuacja przybrała nieoczekiwany obrót – mężczyzna, który chwilę wcześniej deklarował niemożność chodzenia, gwałtownie wstał, wskoczył na parapet i zagroził, że wyskoczy.
Funkcjonariusze natychmiast ruszyli do działania, chwytając mężczyznę i wciągając go z powrotem do mieszkania. Dzięki ich zdecydowanej reakcji udało się zapobiec skokowi z drugiego piętra. Mężczyzna został zatrzymany i bezpiecznie wyprowadzony z budynku.
Przeprowadzone konsultacje lekarskie nie wykazały przeciwwskazań do umieszczenia go w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych, gdzie będzie oczekiwał na przekazanie do jednostki penitencjarnej. Ta interwencja pokazuje, że praca policjantów to nie tylko egzekwowanie prawa, ale także ochrona życia ludzkiego w każdej, nawet najbardziej zaskakującej sytuacji.
Źródło: policja.gov.pl